|
- Dziękuje za wszystkie prezenty. Był to mój pierwszy mecz w Gdańsku przeciwko Lechii. Z jednej strony cieszę się, że jesteśmy dalej w Pucharze Polski, choć ciężko się strzela gole swojej drużynie. Nie zapominajmy jednak, że pierwsza drużyna wciąż gra w pucharze i fajnie by było spotkać się w finale.
"Zieniu" skomentował również jak wyglądało samo spotkanie: - Bramkarz Lechii Dominik Sobański oprócz umiejętności miał też dużo szczęścia, a i słupki były obijane dzięki czemu mecz trzymał w napięciu do samego końca. Mi akurat ostatnio piłka nie chce wpaść do siatki, na siłę też się nie napinam aby strzelać bramki, natomiast cieszy mnie asysta przy golu Pawła Brożka. Weszli z Tomasem na boisko i momentalnie to co nie wychodziło nam przez cały mecz - czyli wykorzystywanie sytuacji - od razu zaskoczyło kiedy oni pojawili się na placu gry. Stwarzaliśmy sytuacje, a pod naszą bramką nie było żadnego zagrożenia, tak więc nerwowości nie było, a bramki mogliśmy strzelić dużo wcześniej i mecz byłby spokojniejszy.
Na koniec Marek wypowiedział się na temat niedawnego spotkania z Lechem oraz najnowszego nabytku Białej Gwiazdy - brazylijczyka Marcelo:
- Musimy zapomnieć o meczu z Lechem w którym zagraliśmy bardzo słabo, a na dodatek szczęście też nam nie sprzyjało. Cieszymy się ostatnich zwycięstw, które pozwoliły nam odzyskać wiarę w siebie.
- Marcelo nie popełnił żadnych błędów, ale prawdziwe sprawdziany przyjdą, w meczach ligowych i pucharowych, choć myślę że jest to wartościowy piłkarz i przyda nam się podczas długiego, ciężkiego sezonu.
|