|
Trener Lechii - Jacek Zieliński : Jak to w spotkaniu zobaczyłem trochę plusów trochę minusów. Do przerwy mieliśmy momentami problem ze złapaniem środka pola przeciwnika. Tutaj dwaj środkowi pomocnicy grali dość głęboko w związku z tym Mila, Ulatowski i Łukasiewicz mieli zbyt dużo swobody w rozegraniu może nie od początku ale po tych pierwszych dziesięciu minutach właśnie były takie momenty kiedy Śląsk zbyt swobodnie rozgrywał piłkę i stwarzał sytuację. Generalnie do strzelenia bramki przez Śląsk ten mecz był myślę bardzo wyrównany . Tak jak wspomniałem wcześniej Śląsk był dłużej w posiadaniu piłki, my stworzyliśmy kilka groźnych akcji w okolicach pola karnego Śląska , ale po starcie bramki na jej stratę zareagowaliśmy fatalnie i nie może się to powtórzyć w przyszłości.
Te pięć, sześć minut były katastrofalne w naszym wykonaniu a gdyby wówczas Śląsk strzelił drugą bramkę mogłoby być już po meczu. Potem zespół się pozbierał , zaczęliśmy coraz mocniej atakować , coraz mocniej naciskać zespół Śląska który jak mi się wydawało troszeczkę opadł z sił. My poszliśmy do przodu , gdyż chcieliśmy chociaż zremisować. Po strzelonej bramce chłopcy próbowali jeszcze powalczyć o drugą bramkę. Niestety się nie udało. Zabrakło nam czasu, ale cieszę się , że w tych okolicznościach udało się wyciągnąć ten wynik z 0:1 W tej sytuacji myślę , że możemy być zadowoleni. Dziękuje.
Trener Śląska - Ryszard Tarasiewicz : Pierwszy mecz po długiej przerwie przy wspaniałej atmosferze na stadionie. Mecz mógł się podobać. Dużo zaangażowania i myślę , że przez dwie trzecie spotkania dyktowaliśmy warunki i przy prowadzeniu 0:1 nie wykorzystana sytuacja Przemka. Jeżeli by strzelił to można by powiedzieć, że mecz prawdopodobnie zakończył się naszym zwycięstwem. Mecz przyjaźni i takim wynikiem się ten mecz zakończył. Myślę , że ogólnie z wyniku można być zadowolonym i z postawy moich zawodników. Dziękuje.
Maciej Kowalczyk : No cóż trzeba się cieszyć z tego jednego punktu. Nie pamiętam kto mi podawał. Trochę odjechałem odwróciłem się w prawo i strzeliłem po krótkim rogu bramkarza. Wolałbym bym to zobaczyć w telewizji , jeśli będzie taka okazja.
źródło : własne
|