|
Bogusław Pietrzak: Po pierwsze gratuluje Lechii, myślę , że mogliśmy spodziewać się takiej walki z jednej i z drugiej strony. Musze podkreślić jednak, że moi zawodnicy nie opanowali takiej sztuki jaką jest wykańczanie akcji, które sobie stwarzamy, szczególnie w pierwszej połowie. Przypominam, ze to my pierwsi stworzyliśmy sobie kilka akcji, które w sumie mogły przesądzić o wyniku meczu. Oby dwa zespoły prezentowały podobny poziom, ale myślę, ze pierwsza bramka zdecydowała o wyniku tego meczu. Generalnie możemy powiedzieć ze oby dwa zespoły zostawiły dużo zdrowia na boisku można to stwierdzić po podobnej liczbie sytuacji bramkowych, Lechia wykorzystała swoje i zwycięstwo 2:0 gratuluje jeszcze raz.
Jacek Zieliński: Zgodzę się z trenerem na pewno było dużo walki, myślę też, że ten mecz był bardzo dynamiczny sporo sytuacji pod jedna jak i pod druga bramką. Trudno powiedzieć co by było gdyby zawodnik Ruchu wykorzystał swoja dobrą sytuacje chwila drzemki po naszej lewej stronie i Nykiel znalazł się w sytuacji do strzelenia bramki, nie strzelił. Jestem przekonany, że nie podłamałoby to zespołu, bo po ostatnim remisie ze Śląskiem dobrze zareagowaliśmy po stracie bramki, z lekkim opóźnieniem, ale cisnęliśmy do końca meczu i staraliśmy się stwarzać kolejne sytuacje. Można by było gdybać co by było gdyby sędzia gwizdnął karnego i po pierwszych 15 minutach było 2:0 i byłoby po meczu. Teraz nie pora na takie dywagacje istotne jest teraz to, że zdobyliśmy szalenie ważne trzy pkt. Moi zawodnicy się starali stwarzaliśmy trochę sytuacji, myślę, że ta gra będzie wyglądać jeszcze lepiej. To jest w dużej części jakby nowy twór, jeszcze pewne sprawy dogrywamy zawodnicy sie docierają zgrywają i z upływem czasu nasze mecze powinny wyglądać coraz lepiej w defensywie jak i w ofensywie.
Paweł Kapsa: Nie liczyłem ile razy interweniowałem , zresztą nigdy tego nie robie. Staram się w każdym meczu grać jak najlepiej potrafię i zawsze staram sie pomóc drużynie, no bo taka jest moja rola na boisku.
zródło: własne
|