|
Tuż po meczu w zgoła innych humorach byli piłkarze Lechii i Piasta.Hubert Wołakiewicz z Lechii podobnie jak Jakub Biskup z gliwickiego Piasta podzielili się opiniami na temat gry w dzisiejszym meczu obu drużyn.
Jakub Biskup (Piast Gliwice)
Przyjechalismy do Gdańska po trzy punkty gdyż mamy nóż na gardle,a do końca rozgrywek pozostały zaledwie cztery kolejki. Przedewszystkim mielisy zagrać na zero z tyłu i to się udało. Ludzie,którzy dopatruja się tutaj ustawionego meczu,gadaja głupoty. Nas to kompletnie nie interesowało,wiedzielismy,że Lechia nam tego meczu nie odda. Miło było zagrać znowu w Gdańsku,widać tu wielkie zmiany,widać,że Lechia idzie w szybkim tempie do przodu.Dzisiaj na trybunach byli moi rodzice,którzy przyniesli mi szczęscie. Także cieszymy się z tego zwycięstwa,ale myslimy już o meczu ze slaskiem.Na pewno chciałbym wrócić do Gdańska i grać w Lechii, ale mam jeszcze roczny kontrakt w Gliwicach. Mam roczna córeczkę i mysle już o trójmiescie do którego chce wrócić.Na dzień dzisiejszy jestem jednak w Piascie i zrobię wszystko aby pomóć mu w utrzymaniu się w lidze.
Hubert Wołakiewicz (Lechia Gdańsk)
Na pewno napięty terminarz nam zbytnio nie przeszkadza,pamiętajmy,że trzy dni temu rozegralismy bardzo dobre zawody w Poznaniu.Nie wiem dlaczego dzisiaj tak słabo się zaprezentowalismy.Może przed meczem już wygralismy to spotkanie? Nie wiem. Dzisiaj zagmatwalismy sobie sprawę pierwszej ósemki,o która musimy teraz ostro walczyć na boisku.Popełniłem bład w kryciu i Iwan zdobył bramkę,dlatego tym bardziej jest mi przykro.we wtorek mamy już jednak szansę do rehabilitacji,trzeba w Białymstoku strzelić dwie bramki,nie stracić żadnej i awansować do finału Remes Pucharu Polski.
Zostały nam cztery mecze w tym sezonie,w tym aż trzy wyjazdowe.Jednak myslę i mam nadzieję,że wygramy jeszcze przy Traugutta z Jagiellonia w 30 kolejce poprawiajac nieco humor kibicom w Gdańsku. Jeżeli chodzi o Dawidowskiego na pewno łapie głupie żółte kartki,ale pracuje też dla zespołu.Nie chcę wypowiadać się o koledze z drużyny.Najbardziej mnie dzis boli,że media będa spekulować,że mecz był ustawiony,a tak nie było,wiele zdrowia zostawilismy na boisku przez te 90 minut.Cieszymy się z tego,że na jesień nałapalismy punktów,bo teraz gubimy je notorycznie i naprawdę na wiosnę nie wyglada to kolorowo. Szkoda zwłaszcza punktów straconych u siebie,co było największym naszym atutem Lechii w zeszłym sezonie.
zródło : własne
|