|
Dariusz Pasieka (Arka Gdynia) - Nie po taki wynik tu przyjechalismy, chcielismy zapunktować. Naszym zadaniem było zneutralizować srodka pola gdańskiej Lechii. W dużym stopniu to akurat nam się udało. Było to spotkanie derbowe, bardzo ważne dla obu klubów. Zawodnicy w pewnym momencie nie wytrzymali nerwowo, kilka żółtych kartek uspokoiło to spotkanie. Pózniej niepotrzebna zupełnie czerwona kartka Bożoka przez co nasza ofensywa zostaje jeszcze bardziej osłabiona. Punktów więc musimy szukać gdzie indziej.Dzisiaj Lechia też się nie chciała odkryć przedewszystkim widać było to po tym , że Wołakiewicz jak i Deleu praktycznie nie właczali się do akcji ofensywnych naszych rywali.Mogło być tak, że my bysmy strzelili pierwsi bramkę i dowiezli ten wynik do końca meczu.Było dzisiaj dużo szachów, ale uważam, że nie był to słaby mecz, a typowe spotkanie walki.
Tomasz Kafarski (Lechia Gdańsk) - Jestem szczęsliwy, że udało nam się wygrać ten mecz. Arka dobrze była zorganizowana i mielismy duże problemy ze swobodnym rozgrywaniem piłki na ich połowie.Czasami jak gra nie idzie to stały fragment gry decyduje o zwycięstwie, tak było dzisiaj.Cieszy mnie bramka Piotrka Wisniewskiego, bo wszedł w niecodziennej sytuacji po kontuzji Bajica i ta gra mu się nie układała do momentu strzelenia gola.Piękne było to co widzielismy po meczu głowa przy głowie kibica, którzy zostaja po meczu ciesza się wraz z piłkarzami po zwycięstwie.Ten mecz tak jak dotychczasowe cztery mecze derbowe tych drużyn był meczem walki.To był dla nas najtrudniejszy mecz zwycięski w tej rundzie, statystyki zapewne pokaża, że mielismy najmniej dosrodkowań i strzałów w tym sezonie w meczu.Jeżeli chodzi o przerwę w rozgrywkach dwutygodniowa nie uważam aby fizycznie piłkarze wygladali gorzej, na pewno jednak nie jest dobrze czekać dwa tygodnie na tak ważny mecz,lepiej zdecydowanie zagrać z marszu.
własne.
|