Krzysztof Bak :

- Co sadzisz o meczu i kibicach ?.

- Mecz wyrównany, sytuacje po obu stronach, myslę w miarę równe, aczkolwiek udało nam się strzelić dwie bramki, i potem już kontrolowalismy sytuacje. Te 3 pkt bardzo dużo nam dadza troszeczkę spokoju w tygodniu i będziemy mogli sie lepiej przygotowywać do meczu z Cracovia.

- Przełamaliscie niemoc Lechii jesli chodzi o stałe fragmenty gry tzn. Nie jestem przekonany, ale po rzucie rożnym, wolnym zdaje się to pierwszy gol w tym sezonie?

-Po wolnym na pewno, czasem tak bywa dużo trenujemy na treningach nad tego typu zagraniami. Dzisiaj to dało efekt oby tak dalej.

-Była "kołyska" po bramce dla kogo?

-Była dla syna, który urodził się dwa miesiace temu, akurat to był czas meczów nie o stawkę "oficjalnych" strzeliłem pierwsza bramkę spodziewałem się, że zdobędę ja szybko, ale nie aż tak.

-Dużo większa praca w obronie niż w meczu ze slaskiem, Ruch można powiedzieć miał mnóstwo sytuacji?

- Chorzowski zespół grał trochę innym systemem niż WKS, maja bardzo dobrego napastnika jesli chodzi o posturę, ciężko go przepchnać gdzie grali na Fabusa bardzo dużo piłek i ta walka tam była dosyć mocna. Mecz był wyrównany z typu kto pierwszy strzeli ten wygra strzelilismy, udało się.

-Krzysztof Bak bohaterem meczu?

- Nie bohaterem jest cała drużyna zagralismy na "0" z tyłu, fakt, że jest jeszcze trochę do poprawienia, ale zagralismy w miarę solidnie choć tych sytuacji dla Ruchu i błedów też się nie ustrzeglismy. Powtarzam jeszcze raz bardzo ważne sa te punkty.

- Po meczu usciskałes Kawę dlaczego tak?

- Ciesze sie akurat, że wszedł na boisko za naszego kapitana i strzelił jeszcze bramkę co daje nam powód do tego, żeby sie nie obawiać ktokolwiek czy gra w pierwszym składzie, czy gra jako zmiennik stanowi o sile tej drużyny, to jest bardzo mocny atut naszej drużyny.

Paweł Kapsa:

Nie liczyłem ile razy interweniowałem , zreszta nigdy tego nie robie. Staram się w każdym meczu grać jak najlepiej potrafię i zawsze staram sie pomóc drużynie, no bo taka jest moja rola na boisku.